DT 1
SD FEST

Nova Twins - "Nova Twins EP"

Jestem ostatnią osobą, która z premedytacją posługiwałaby się stereotypami, ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcie Nova Twins, niemalże usłyszałem to charakterystyczne połączenie R&B i popu, jakie w latach 90. spopularyzowały między innymi TLC. Jakże cudownie się pomyliłem! Londyński duet to brutalna siła, która niszczy wszystko, co stanie na jej drodze.

Nic na to nie poradzę, kocham Iggy'ego Popa miłością bezwzględną i nawet najodleglejsze echa jego twórczości trafiają do mnie szybciej niż każda inna muzyka. Amy Love i Georgia South (obydwie zaledwie dwudziestoletnie) muszą natomiast mieć korzenie w Ann Arbor, bo choć ich brzmienie wyraźnie różni się od pierwotnego chaosu, jaki potrafi wygenerować tylko The Stooges, to energia oraz szaleństwo smakują bardzo podobnie. Jest surowo, minimalistycznie i zadziornie, a teksty wypluwane przez Love nie mają nic wspólnego z jej nazwiskiem. Największą różnicę stanowi natomiast użycie gitar - nie ma tu ani śladu po wrzeszczących, wysokotonowych partiach, z jakich słynie James Williamson, dominują niskie dźwięki przesterowanej gitary basowej, których rytmizacja przywodzi na myśl zupełnie inne rewiry gatunkowe.

 

Dziennikarze wyspecjalizowani w słowotwórstwie już ukuli nowe określenie dla Nova Twins, nazywając je zespołem "grunkowym", co jest połączeniem słów "punk" oraz "grime". Sposób użycia basu przypomina właśnie to drugie z tą różnicą, że South nie korzysta z laptopa, wszystko odgrywa na "żywym" instrumencie. You know what time it is, murder that bassline bitch, we'll blow your mind with it - wykrzykuje Love w "Bassline Bitch" i nie są to puste przechwałki. Gdyby Stephen Herek porzucił pomysł na Billa i Teda, a zamiast tego nakręciłby "Wspaniałą Przygodę Amy i Georgii", to miałby gotowy utwór do zbawienia świata, z tym, że byłby to zupełnie inny, mniej cukierkowy świat.

 

Twórczynie Nova Twins uczęszczały do tych samych klas, w których umiejętności szlifowali Novelist, Rita Ora i Ed Sheeran, ale ich droga jest skrajnie odmienna, bliższa ideałom D.I.Y., czego najlepszym przykładem jest ich pierwszy teledysk nakręcony w dziesięć minut prostym aparatem Canona. Z kolei budżet na przebojowe "Hitlist" (każdy jeden tytuł na debiutanckiej EPce doskonale oddaje charakter przypisanego mu utworu) został spożytkowany przede wszystkim na alkohol, którym rozluźniono uczestniczących w nagraniu przyjaciół. Mówimy: "pierdolić kasę", róbcie to, co lubicie, stwórzcie własny ruch, krzyczcie, aż was usłyszą - przekonuje South, a ja dodam tylko, że usłyszeć Nova Twins trzeba koniecznie.


Robotunes/2016


Oddaj swój głos:


NAJNOWSZE RECENZJE

Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

Facebook Instagram Twitter

Projekt i wykonanie: EvoStudio

© 2010-2017 Soundrive